środa, marca 06, 2013

Zmeczenie wiosenne

Szlag mnie trafia , piękna pogoda , słonko świeci, ptaszki spiewają...
A mnie w środku dnia na spanie bierze, tak mocno, że wręcz zasypiam na stojąco. Zaczęłam brać witaminki, tak więc będzie lepiej. Tylko, że strasznie mi żal tak pięknej pogody.  
Bywa, że starczy mi 15 minut drzemki, czasami jednak zejdzie i godzina. Na spacerki wychodzę, zeby troszkę nacieszyć się piękną pogodą, mimo wszystko czuję się cały czas zmęczona , taka do kitu. :)
To minie, zawsze tak mam na wiosnę. Zawsze też obiecuję sobie, że uda mi się to zmienić. 
Cóż, coś mi nie wychodzi. Organizm swoje prześpi, to co potrzebuje i za jakiś miesiąc albo i krócej stanę na nogi.
Tylko dlaczego tak mam? Pewnie starość..
Weszłam z zamiarem pokazania kilka fotek. Troszkę krajobrazu, kwiatków i przydomowych ogródków.

 Na południu Niemiec







Chyba zaczynam juz myśleć o własnym ogrodzie. Czas coś zmienić, uporządkować, posadzić nowe kwiatki .
Zmienić odrobinę aranżację.
Najchętniej poszłabym już teraz, niestety ziemia zbyt twarda, musimy jeszcze czekać :)
Troszkę ostatnio tez w biegu jestem, zbyt szybkie tempo ale w końcu jak człowiek otrząśnie się po zimie to chce nadgonić, normalka.
Tylko po kiego licha ta zadyszka, i dlaczego dzień zawsze zbyt krótki.. :)
Ostatnio też w zielsko wpadłam, więcej też owoców i warzywek, moze jakoś uda się ogarnąć ciało do normalnego rytmu. Rytmu wiosennego. Coś mówili w tv, że  będzie jeszcze zimno, zaś mi humorek popsuli. Spodobało mi się słońce, niech już zostanie.
Wiadomo jednak, że zaczną się deszcze, ciapki, wilgoć i może burze.
Ta.., ale to i tak już nadzieja świta, początek pachnącej wiosenki tuż tuz.

Siadam z rana przy kawce i patrze w okno...
Myślę sobie, jakie mam szczęście, że żyję na tym świecie. Wszak mogłam się nie urodzić, mogłoby mnie nie być. A jestem i żyję, i tylko to się liczy. Reszta to pryszcz. Wszystko się da a wiosna też już powolutku pcha sie oknami i drzwiami do mieszkania...
ps. I pamiętajcie o czekoladzie. Odrobina  słodkości poprawia humor i pomaga przezwyciężyć złe samopoczucie :)
 




4 komentarze:

  1. Ja też odczuwam dość boleśnie przesilenie wiosenne. Spać się chce, głowa pobolewa, robota w domu nie idzie. I niezorganizowana jakaś jestem, aż mnie złość bierze.
    Chcę już lata, słonka i ciepełka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne widoki ,u nas na północy tez mamy takie śliczne okolice , czekamy do lata:) aż wszystko będzie kwitło i pachniało:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dreszko kochana

    mi czekolada zawsze pomaga ;) Masz rację w pełni :*

    ściskam mocno w ten zimowo marcowy dzionek ;)

    OdpowiedzUsuń

Za odwiedziny serdecznie dziękuję :) Każda wizyta i komentarz, sprawia mi wielką przyjemność. :) W miarę możliwości staram się odwiedzać wszystkich czytelników , tych , których znam i tych, którzy odwiedzają mnie po raz pierwszy. :)
Dziękuję i zapraszam ponownie :)

Copyright © 2014 Szysia , Blogger