piątek, lutego 22, 2013

Miła niespodzianka od czytelniczki :)




 Jedna z naszych czytelniczek, Dorka, zrobiła nam milą niespodziankę. Przysłała wierszyk, który sama ułożyła pod wpływem chwili. :)
Niezmiernie cieszy nas to, że czytając nasze teksty, ciekawe, czy też mniej ciekawe, wzbudzamy jakieś emocje.
A jak to sie mówi, wszystko dobre, oprócz obojętności. Może się podobać, może sie nie podobać, może też wkurzać.... Ale to naturalne. Ile osób, tyle możliwych reakcji.
W każdym razie, dziękujemy Ci  Dorka za to, że spędzasz z nami czas, czytasz i reagujesz w tak wspaniały sposób.
Bardzo to mobilizujące, wiedzieć, że potrafimy przekazać pozytywne emocje :)


Kobiety w sieci,
Lubią dorośli
i starsze dzieci.
Jest co poczytać,
Podumać sobie
i poukładać we własnej głowie.
Fotki są fajne,
"Jedzonko jakieś",
"Babskie rozmowy takie".
Trzy dzielne kobiety,
siłami atlety,
dzielnie prowadzą bloga...
No i właśnie tędy droga... :))

- Dorka -


Tak dzisiaj męcze podobnymi do siebie fotkami ale nie mogę się oprzeć urokowi tych różowychh hiacyntów. Pachną cudownie, i cieszą oczy, aż żal, że niedługo zwiedną.
ale potem do ogródka, ich żywot będzie trwał nadal :)
I jabłuszka, jabłuszka  czerwone, smaczne i kuszące świeżym aromatem.
Sniegiem sypie a mnie już wiosna nęci. 

Podobno wkoło nas wirus się kręci. Ludziska chorują, do łazienki biegają, brzucho boli i ogólnie nieciekawie.
Czekam tylko jak i do mojego domu się wkradnie. Oby nie. Bóle brzucha są chyba jednymi z mniej ciekawych. Nie mówiąc już o reszcie. Człowiek czuje się wypompowany.
A może słodkie, soczyste jabłuszko by pomogło...

Pewnie nie bardzo. Przy takich sprawach to najlepiej suchy chleb i ryż na wodzie.
Mam nadzieję, że tak jak szybko wirus się pojawił, tak szybko zniknie. Najgorzej małe dzieciaczki, strasznie cierpią i niebezpieczne to dla nich.

Za oknem już ciemno, mąż już z kawką na mnie czeka. Może jakąś książkę sobie poczytam dzisiaj. Tylko my dwoje, do tego ulubiony  fotel, kawa i książka. Ech, lubię, wręcz uwielbiam :)
Trzymajcie się zdrowo kochani, chyba najgorsza pora roku sie zbliża, pod względem chorób oczywiście .













3 komentarze:

  1. :)wierszyk faktycznie ma swój urok:) a hiacynt boski Ślicznie u Ciebie tak wiosennie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dorka, dziękujemy za wierszyk :**

    OdpowiedzUsuń

Za odwiedziny serdecznie dziękuję :) Każda wizyta i komentarz, sprawia mi wielką przyjemność. :) W miarę możliwości staram się odwiedzać wszystkich czytelników , tych , których znam i tych, którzy odwiedzają mnie po raz pierwszy. :)
Dziękuję i zapraszam ponownie :)

Copyright © 2014 Szysia , Blogger