Co prawda wytrwałam, żeby nie kopcić fajeczek ale z czasem było coraz gorzej.Chyba silna wola poszła na urlop.
Zakupiłam sobie e-papieros i teraz jestem zadowolona. Nie śmierdzi, jest dużo taniej i nikt mi nie dokucza, że przeszkadzam dymiąc.
Płyn uzupełniający kupuję z najmniejszą ilością nikotyny. Myślę , że z czasem zejdę do zerówki a potem to już tylko krok , żeby wyjsc z nałogu do końca.
Cieszę się, że jest jak jest, jeszcze troszkę czasu a będzie lepiej. Zawsze to mały kroczek do przodu.
Wczorajszy dzien upłynął mi jak zwykle w ogrodzie a potem przy wrzucaniu drzewa na zimę.
Jestem deczko zmęczona, z drugiej strony, odrobina ruchu przyda sie , i to bardzo.
Po zimie człowiek aż skrzypi od tego siedzenia .
Dzisiaj pelargonie poszły na balkonik, jutro może też coś kupię, zawsze mnie skusi jakieś zielsko. Ale jak przyjemnie usiąść w takim otoczeniu :)
Poranna kawa wsród kwiatów i śpiewu ptaków. Oj lubię :)
Ponoć teraz przez kilka dni ma padać, zobaczymy, deszczu w maju powinno być jak najwiecej, tak słyszałam.
Co będzie czas pokaże.
Czytaj dalej »
Zakupiłam sobie e-papieros i teraz jestem zadowolona. Nie śmierdzi, jest dużo taniej i nikt mi nie dokucza, że przeszkadzam dymiąc.
Płyn uzupełniający kupuję z najmniejszą ilością nikotyny. Myślę , że z czasem zejdę do zerówki a potem to już tylko krok , żeby wyjsc z nałogu do końca.
Cieszę się, że jest jak jest, jeszcze troszkę czasu a będzie lepiej. Zawsze to mały kroczek do przodu.
Wczorajszy dzien upłynął mi jak zwykle w ogrodzie a potem przy wrzucaniu drzewa na zimę.
Jestem deczko zmęczona, z drugiej strony, odrobina ruchu przyda sie , i to bardzo.
Po zimie człowiek aż skrzypi od tego siedzenia .
Dzisiaj pelargonie poszły na balkonik, jutro może też coś kupię, zawsze mnie skusi jakieś zielsko. Ale jak przyjemnie usiąść w takim otoczeniu :)
Poranna kawa wsród kwiatów i śpiewu ptaków. Oj lubię :)
Ponoć teraz przez kilka dni ma padać, zobaczymy, deszczu w maju powinno być jak najwiecej, tak słyszałam.
Co będzie czas pokaże.

