U mnie kolacje trochę niedoceniane, pewnie przez to, że mąż wraca po pracy strrrrasznie głodny o szesnastej i szybko robimy coś do zjedzenia ze względu na niego, więc kolację traktuję po macoszemu, bo ile w końcu można stać przy garach... Ale faktycznie ser jest dobry sam w sobie, a szczególnie pleśniowy :-)
Za odwiedziny serdecznie dziękuję :) Każda wizyta i komentarz, sprawia mi wielką przyjemność. :) W miarę możliwości staram się odwiedzać wszystkich czytelników , tych , których znam i tych, którzy odwiedzają mnie po raz pierwszy. :) Dziękuję i zapraszam ponownie :)
BezpiecznaJa
Szukaj na tym blogu
Jestem tutaj
O mnie
Piszę o wszystkim co w duszy mi gra, wszak życie to paleta barw. Zatem na blogu znajdziecie to, co aktualnie dzieje się w moim małym świecie. Hobby - malowanie, szydełkowanie, robienie na drutach, ogródek, i wiele innych rzeczy, znajdzie się też jakiś dobry przepis na pyszne danie czy placek. Czasami zainteresowanie czymś nowym przychodzi nagle, nie wiadomo skąd, dzięki temu mam powód do uczenia się czegoś, co dotychczas było mi nieznane. Nudzić się nie mam czasu, jestem żoną, mamą i babcią. Dom zawsze pełen, tętni życiem i to napełnia serce radością, bo rodzina, przyjaciele i znajomi nadają sens naszemu istnieniu
U mnie kolacje trochę niedoceniane, pewnie przez to, że mąż wraca po pracy strrrrasznie głodny o szesnastej i szybko robimy coś do zjedzenia ze względu na niego, więc kolację traktuję po macoszemu, bo ile w końcu można stać przy garach... Ale faktycznie ser jest dobry sam w sobie, a szczególnie pleśniowy :-)
OdpowiedzUsuńpyszna kolacyjka!
OdpowiedzUsuńNajprostsze dania , jedzone w miłym towarzystwie...bezcenne :)))
OdpowiedzUsuńo mniam, uwielbiam!!
OdpowiedzUsuńLubię takie kanapki, aczkolwiek na kolacje jadam je sporadycznie ;)
OdpowiedzUsuńPiękne zmiany tu zaszły - cudowne szaty :)
Dziękuję :)
Usuńpyszna ale za mało:)
OdpowiedzUsuńSmaczna ta Twoja kolacja:) Uwielbiam suszone pomidory.
OdpowiedzUsuń