poniedziałek, listopada 10, 2014

7 dniowe Wyzwanie Blogowe- Dzień 1- Coś zielonego



W tym tygodniu, codziennie inny temat.  
Dzień pierwszy to  - Coś zielonego
Ostatnio sporo jabłek u nas na stole , jednak przeważnie żółte i czerwone. Za zielonymi niespecjalnie przepadamy , chociaż wyglądają bardzo apetycznie. Może dlatego, że twardsze, nie wiem .

W zielonych jabłuszkach mamy chlorofil, który działa oczyszczająco na organizm. Podobno zapobiega nowotworom i zwiększa krzepliwość krwi. Tak więc same dobre rzeczy . 
Może warto by było przekonać się do nich, chociaż osobiście wole na nie patrzeć ,niż zjadać :)
Wydaje mi się, że  w ogóle za mało owoców zjadamy. Czy to zielone , czy inny kolor.
Jako dziecko, chodziłam z koleżankami pachtować .
Przeważnie były to zielone, kwaśne jeszcze jabłka. Wtedy smakowały nieziemsko :)





Z ciekawości poszukałam trochę w internecie na temat zielonych jabłek.
Taka mała ciekawostka z 
Z Wikipedii 

Jabłoń domowa 'Granny Smith' – australijska odmiana jabłoni. Wyselekcjonowana na farmie Marii-Ann Smith w okolicach Sydney w 1868, gdzie wyrosła jako przypadkowa siewka z wolnego zapylenia.
Odmiana wyselekcjonowana przez Thomasa Smitha , dziś znana jest na całym świecie jako Granny Smith (Babunia Smith), nazwana tak na cześć pani Smith. Do Wielkiej Brytanii sprowadzona została około 1935, a do Stanów Zjednoczonych w 1972 przez Grady Auvila, jednego z najbardziej postępowych sadowników amerykańskich. W Europie rozpowszechniła się w latach 60. XX w., głównie we Włoszech i Francji

Polecane są do sałatek, ponieważ nie brązowieją tak szybko jak inne odmiany jabłek. Są także od innych twardsze.

                                         Babunia Smith, ang. Granny Smith
 (prawdziwe nazwisko Maria Ann Sherwood) urodziła się w 1799 roku w wiejskiej parafii Peasmarsh Sussex, (Anglia). Jej rodzice pracowali jako 
 rolnicy. W wieku 19 lat poślubiła Thomasa Smitha, parobka z sąsiedniej parafii Beckley. Ślub zawarli w kościele w Hebanie, w hrabstwie Kent. Przez dziewiętnaście lat mieszkała w Beckley. W tym czasie urodziła ośmioro dzieci. W 1838roku wraz z kilkoma innymi rodzinami, na apel agentów poszukujących doświadczonych w rolnictwie pracowników, wyruszyli do Australii do Nowej Południowej Walii. 27 listopada 1838 roku na pokładzie statku Lady Nuget Maria Ann Sherwood wraz z pięciorgiem dzieci przybyła doSydney.
W latach 1855-1856 mąż pani Smith zakupił ziemię o pow. 24 akrów, koło Mars Common, pomiędzy obecnie drogami North Road a Abuklea Road w Eastwood. Ich dom stał w pobliżu drogi północnej. W 1876 zmarł mąż Marii a gospodarstwo rolne zostało przepisane ich synom – Thomasowi i Karolowi. W 1880 roku Thomas, a następnie w 1892 Karol sprzedali swoje pola Edwardowi Gallard i Gustave Hippolyte Duchateau.
Przez wszystkie te lata Maria Smith wraz z mężem zajmowali się sadownictwem. Od najwcześniejszych dni europejskie osady w dzielnicy Ryde cieszyły się wysoką reputacją pod względem rozwoju i uprawy owoców. Hodowano różne odmiany pomarańczy, moreli, winogron, brzoskwini, truskawek, nektaryn oraz jabłek i gruszy. Wielu sadowników tworzyło własne sadzonki rozmaitych owoców. Jedną z nich była Babunia Smith, która stworzyła nową odmianę jabłoni. Pierwsza wzmianka na ten temat została umieszczona w Farmer and Settler  25 czerwca 1924 roku, przez Herberta Rumsey'a, sadownika i lokalnego historyka. Przeprowadził on wywiad z innym ogrodnikiem-hodowcą Edwinem Smallem, który przypomniał sobie, iż w 1868 roku był wraz ze swoim ojcem u pani Marii, by przetestować nową odmianę jabłek. Odmiana została stworzona na bazie małych francuskich jabłuszek rosnących na Tasmanii. Dzisiejsza odmiana Granny Smith jest ich mutacją.
Maria Smith umarła 9 marca 1870 roku i została pochowana na cmentarzu St. Anne's w Ryde. Jej jabłko nigdy za jej życia nie było popularne i sprzedawane, lecz jego hodowla istniała wśród lokalnych sadowników i nazywano je sadzonką Smitha. W 1891 roku sadzonka Smitha wygrała główna nagrodę na pokazie ogrodniczym, a od 1892 była nazywanaGranny Smith – jabłko babuni.
W 1895 Albert H. Benson, ekspert od owoców dla NSW Department of Agriculture wprowadził tę odmianę do handlu eksportowego. Za jego sprawą zorganizowano również uprawę tej odmiany na większą skalę w Government Experimental Station w Bathurst.
.................................................................................................................................
                                            




15 komentarzy:

  1. Ciekawy post , nie wiedziałam tylu rzeczy o jabłkach ... też w dzieciństwie pachtowaliśmy gł. papierówki :) A tak na marginesie, często tak się zdarza, że różni wynalazcy są sławni dopiero po swojej śmierci! To smutne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No fakt, a też tego wszystkiego nie wiedziałam, dopiero jak zaczęłam szukać :)

      Usuń
  2. nie kupuj kochana takich zielonych jak na zdjeciu bo ine sa mega sztuczne umieszczaja je w specjalnych kabinach ze specjalnym srodkiem fuj

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dlatego za nimi nie przepadam :)

      Usuń
  3. Kwaśne jabłka są pyszne;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam z dzieciństwa takie słodkie zielone jabłka Kosztele, żałuję, że już tej odmiany nie spotykam, może nawet już nie istnieje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też takie pamiętam, u babci w ogrodzie, niestety nigdy potem juzż ich nie jadłam. Nie wiem nawet jak się zwały :)

      Usuń
  5. Ale te na zdjęciu są przecudnie zielone :) na sztuki można te jabłka kupić ale jak z plastiku wyglądają, więc im nie ufam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbyt idealne :)) i no właśnie , takie plastikowe jakieś :)

      Usuń
  6. Jabłka są skarbnica witamin... ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam jabłuszka :) dziękuję za udział w wyzwaniu blogowym :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawy post. :) Lubię zielone jabłka. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię jabłka :) Najlepsze to te o zapachu gruszki :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Jabłka tak, ale tylko polskie :)

    OdpowiedzUsuń

Za odwiedziny serdecznie dziękuję :) Każda wizyta i komentarz, sprawia mi wielką przyjemność. :) W miarę możliwości staram się odwiedzać wszystkich czytelników , tych , których znam i tych, którzy odwiedzają mnie po raz pierwszy. :)
Dziękuję i zapraszam ponownie :)

Copyright © 2014 Szysia , Blogger