czwartek, października 31, 2013

W ciągłym biegu , aż pięty drzwiami przytrzaskuję ...


Ostatnio nie bardzo miałam czas na pisanie, dzisiaj wreszcie troszkę oddechu :)
Byliśmy na zakupach, Ola kurtkę chciała kupić, no ale  nie kupiła. Nabiegaliśmy sie wszyscy po sklepach i nic nie było takiego co w oko by wpadło a jeszcze do reszty ciuszków pasowało.
Nogi obolałe , na małą kawkę poszliśmy do cukierni .

Cukiernia "Sowa". Kawa po wiedeńsku z bitą śmietaną do tego ciacho . Bardzo smaczne jedno i drugie :)
Taka mała rekompensata za to, ze nie udało się kurteczki kupić. Na poprawę humoru w sam raz.
No i kiedy uda mi sie kupić ekspres ciśnieniowy?  Coś nie mogę na niego uzbierać, ech...
Sama bym sobie fajne kawki parzyła.

Dzisiaj byłam z mężem groby troszkę uprzątnąć.  W sumie można by na okrągło bo liście spadają jak szalone i przestać nie mają zamiaru. Teściowej jeszcze pralka sie zepsuła i moje chłopię akurat naprawia w tej chwili.

Ciasta, sałatki już przygotowane , u teściowej oczywiście bo tam sie spotyka cała rodzinka po odwiedzeniu grobów.
W następne dni pojadę na cmentarz do następnych, bliskich z mojej rodziny. A że to w innej miejscowości, to i w inny dzień, a może nawet w Zaduszki.
Dalej siedzę w pistacjach. Ciekawe kiedy mi się znudzą i rzucę się na inny smakołyk, hmm...
Po niedzieli następne liście z ogrodu będzie trzeba wywieźć.  Oby nie padało.
Pieskowi w budzie trzeba będzie słomę świeżą przywieźć, żeby miał ciepło na zimę. 

Książki mi się skończyły, nie mam nic nowego do czytania. A rano jeszcze paznokcie muszę zrobic bo mi dzisiaj przy sprzątaniu grobów poniszczył się lakier.
Trochę głupio, zamiast pomyśleć... durna baba.
Maluje się przecież po różnych pracach a nie przed . czy ja sie kiedyś nauczę...
Jeszcze wieczorem naleweczkę z męzem wypiję, pogadamy sobie i potem spać..
Lubię takie spokojne wieczory, leniwe , z rozmową, albo też z dobrym filmem czy książką, byle razem, w zaciszu domowym, na ulubionym fotelu...

Niedługo koniec konkursu - kilka postów niżej :) Zapraszam 









9 komentarzy:

  1. dobra kawka jak najbardziej na początek dnia rano,choć ostatnio przekonałam się do zielonej herbaty:) popołudniami znika kilka filiżanek:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaszalałyście babeczki, ja też chcę!

    OdpowiedzUsuń
  3. doba za krótka, zgadzam się...czas umyka gdzieś nie wiadomo gdzie...
    dobrze, że wystarcza go nam na nasze pogaduszki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. kawa była pyszna :)
    ciastko zjadłam na chama bo słodkiego nie jem :)
    Fajnie było no a kurtka no cóż... Może w internecie cosik znajde :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaaaa, jaki smaczny kąsek, ja też chcę! :D A co tam przed czy po robocie, ważna przyjemność. ;)) Pozdrawiam serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tez lubie takie spokojne, jesienne, dlugie wieczory:-) Jeszcze herbatka, swiece i dobra ksiazka:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj oj babeczka pyszna też bym zjadła , będę też musiała pójść zobaczyć czy nie przysypały liście grobow i wlożyć wkłady do zniczy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zjadałabym taką babeczkę :P Do kawusi jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń

Za odwiedziny serdecznie dziękuję :) Każda wizyta i komentarz, sprawia mi wielką przyjemność. :) W miarę możliwości staram się odwiedzać wszystkich czytelników , tych , których znam i tych, którzy odwiedzają mnie po raz pierwszy. :)
Dziękuję i zapraszam ponownie :)

Copyright © 2014 Szysia , Blogger